Jaką kupić gitarę? O stereotypach słów kilka…

Posted: Maj 10, 2011 by szymonnowakowski in Rożne, Teoria
Tags: , , , , , , , , , , , , , , ,

Przechodzimy do ważnego działu. To już drażliwy dział, ponieważ w Internecie działa wiele stereotypów. Jako iż nienawidzę stereotypów, obiecałem sobie iż będę sie starał położyć kres każdemu, na jakiego temat posiadam informacje. Polecam przeczytać ten artykuł dokładnie, gdyż jest niewiele miejsc w Internecie, w których można poczytać o gitarach sensownie.

W Internecie jest wiele for dyskusyjnych, na których porusza się temat gitar. Oczywiście na wiele z nich zaglądają jedynie osoby, które są świeżo upieczone w świecie gitarowym i już uważają się za mistrzów świata. Stereotypy jak wiemy mają swoje źródła u osób, które nie posiadają dużej wiedzy na dany temat. Przed 1990 rokiem, kiedy na rynku Polskim nie było dużego wyboru kupna gitar, ludzie kupowali co się tylko dało. W większości gitary były skrajnie źle eksploatowane, przez co pojawiały się problemy techniczne. Dzisiaj w dobie Internetu łatwo o informacje, a w tamtych czasach nie było skąd zasięgnąć informacji.

Dlatego też, by nie uszkodzić swojej gitary, nikt nie eksperymentował. Wiele gitar fabrycznie miało struny ustawione wysoko, a prostym rozwiązaniem było obniżenie mostka. Niestety mało kto się na to zdecydował, zganiając winę na gitarę. Nie dziwi mnie to, ponieważ nawet w dniu dzisiejszym, jakieś 85 % gitarzystów NIE POTRAFI wykonać podstawowych regulacji w swojej gitarze. Wynik nie jest przesadzony. Piszę ten artykuł, razem z innymi, aby ułatwić każdemu młodemu gitarzyście przygodę z gitarą. Nie mam żadnego interesu w tym, żeby wprowadzać kogokolwiek w błąd, ponieważ jest dla mnie wielką satysfakcją, iż mogę komuś pomóc. Także ZASTANÓW SIĘ !!!

Defil Kosmos – Wzorowany na Gibsonie Moderne

Możesz czytać ten artykuł dalej, gdzie dowiesz się wielu przydatnych wskazówek i porad ode mnie – osoby z doświadczeniem, która miała styczność z wieloma mitami i tezami. Trzymałem w rękach gitary warte więcej niż Twoje mieszkanie (no chyba że mieszkasz w willi). Prowadziłem rozmowy z innymi ekspertami, dzięki czemu mam kompetencje do napisania artykułu. Lub też możesz powrócić do świata pełnego stereotypów, wydać masę pieniędzy na poleconą przez tłum gitarę, mieć z nią przejściowe kłopoty i żyć w fałszywym przeświadczeniu dotyczącym tych pięknych instrumentów. Wybór należy do Ciebie ! Ja do niczego nikogo nie zmuszam.

Jeśli czytasz dalej to znaczy, że jednak pokierowałeś się głosem rozsądku. Mogę więc zacząć porady dotyczące gitar:
Pierwsza zasada przy kupowaniu gitary jest następująca: odrzucam wszelkie stereotypy. Często zdarza się iż kierujemy się najczęściej wyskakującym rezultatem, najbardziej polecaną gitarą np. na allegro itp. Wielokrotnie zdarzało mi się natrafić na gitarę, która mimo stosunkowo niewysokiej ceny okazywała się być niesamowitym sprzętem. Najlepiej jeśli mamy okazję podejść do sklepu muzycznego i sprawdzić wiele gitar we własnych rękach.

Defill Jazz

Nie bójmy się także chodzić do komisów. Wiele razy znalazłem tam perełki warte każdych pieniędzy. Warto zabrać ze sobą znajomego, który umie grać na gitarze. Pamiętaj jednak – nie sugeruj się zbytnio opiniami innych. A już na pewno nie ma sensu pytać pracowników sklepów muzycznych. Będą oni próbowali wcisnąć Ci jedynie towar ze swojego sklepu, więc zapomnij o poradach w/s gitar spoza ich sklepu. Najlepiej jeśli znajomy tylko zagra, a Ty będziesz mógł ocenić jak brzmi gitara, gdyż z początku trudno Ci będzie samemu coś zagrać. W końcu to Ty przymierzysz się do gitary, jej kształtu i gryfu – to TOBIE ma ona odpowiadać !

Druga zasada to odrzucamy powszechnie „najlepsze marki”. Dlaczego ? Odpowiedź jest prosta. W przypadku marek możemy wpaść w dużą pułapkę. Markowe gitary są bardzo drogie i już na pewno nie opłaca się kupować takiej na początek. Tańsze zamienniki z licencjami również są złym rozwiązaniem. Powszechnie polecana marka Epiphone nie jest warta swoich pieniędzy. Nie jest to wcale zła gitara. Wygoda gry i brzmienie są na dobrym poziomie. Ale dokładnie to samo można mieć w tańszych gitarach ! Epiphone nie odkrywa tutaj Ameryki.

Tańsze zamienniki często nie są wcale gorsze. Zasada działa także w drugą stronę. Szczególnie boleję nad marką Defil i jej bułgarskim bratem – Orfeuszem. Dopóki nie znaleźli się ludzie rozumni, w Internecie nie było ani jednego filmiku prezentującego PRAWDZIWE możliwości tych gitar. Wiele ludzi nigdy nie mialo w rekach Defila, a wypowiadają się o nim jako eksperci wszelkiej maści. A nawet jeśli ktoś już na takim grał, to z reguły był zapewne rozstrojony od 20 lat, zamoknięty i rozbebeszony. Mało kto wie jak wielki potencjał mają te gitary. Dlaczego ? Służę wyjaśnieniem:

W gitarze niezmiernie ważne jest drewno. To potwierdzi każdy. I większość ze „speców” będzie się wypowiadała długo na temat używanego drewna. A tak naprawdę to użyte drewno nie liczy się aż tak bardzo, jak jego WIEK. Dopiero po ok. 30 latach drewno nabiera swojego brzmienia – gitara nabiera tego uroku, których nie doświadczymy kupując np. 2 letniego Gibsona. Powszechnie polecana marka Ibanez miała pożar swojej fabryki w latach 80. Nie ma więc mowy o jakimś vintage. Fender natomiast prowadzi inną politykę. Jeśli posiadasz starego Stratocastera (z lat 60) to możesz dostać za niego pieniądze, lub 3 NOWE Stratocastery. Z wykupionych własnych modeli firma robi potem gitary custom i sprzedaje je za grube pieniądze. Jeśli masz więc starą gitarę – nie przekreślaj jej. Spróbuj raczej doprowadzić ją do życia.

Trzecia zasada to nie boimy się kupować tańszych gitar. Ponieważ często można trafić na naprawdę dobrą okazję. W Polsce przyjął się głupi stereotyp, że Gibson i Fender to już szczyt drabiny. Prawda jest taka, że najwięksi giganci rocka w Ameryce niekoniecznie grają na gitarach tej marki. Rozmawiałem z jednym z ekspertów od gitar, który natrafił na gitare marki Ed Roman. Nie wiedział za bardzo co z nią zrobić, więc uznał, że wsadzi do niej lepsze przetworniki. Jednakże po rozebraniu zauważył iż nie pasują. Co to znaczy ? Tylko to, że były robione ręcznie !

Sprawdził później markę i okazało się, że zespół ZZ Top gra wyłącznie na gitarach tej firmy. Są to gitary bardzo drogie. A w Polsce chcieli mu wmówić, że to chińszczyzna ! Nie bój się zatem popatrzeć na inną markę. Nawet chińskie gitary nie muszą być złe. Pamiętaj jedynie, żeby zawsze ogrywać tańszy towar, ponieważ możesz natrafić na wadliwy egzemplarz. Powyżej 2000 PLN wszystkie gitary brzmią już z reguły tak samo. Wykreślamy też coś takiego jak próg cenowy, ponieważ nie ma reguły za ile kupimy gitarę. Zakup mojego życia to Defil Jazz za 104,50.

Teraz go odnawiam na wlasna reke. Wiele osób powie mi, że to bzdura. Ale wtedy pokazuję im ceny Gibsona L7. GItarę produkuje się do dziś. Pod względem konstrukcyjnym nie różni się niczym. Praktycznie ma trochę mniejsze pudło. A różnica w cenie jest znacząca. Gibson L7 kosztuje prawie 7000 USD. Przy obecnym kursie jest to niesamowicie opłacalny zakup. Oczywiście jeśli znajdziecie egzemplarz w dobrym stanie – ten gitary miały różnych właścicieli i wielu z nich mogło ich używać w innym celu niż granie.

Czwartą zasadą jest sensowny wybór. Nie ma sensu kupować sobie Stratocastera, tylko dlatego, że mi się podoba, a następnie wylądować w zespole thrash metalowym. Nie jestem zwolennikiem teorii, że powinno się pod tym kątem wybierać gitarę. Dzisiaj wolność wyboru jest niesamowita. Stylistyka niektórych gitar w porównaniu do tego jaką muzykę wykonuje zespół grający na nich, czasami bardzo mnie zadziwia, ale tego już niestety nie naprawię, wszak gustów się nie wybiera. Jedyny powód, dla którego to piszę, to fakt iż niektórzy są później znudzeni lub niezadowoleni ze swojego brzmienia. Zawsze można iść na kompromis.

Ostatnia zasada przy kupnie gitary to właściwe wymagania. Czasami kupujemy gitarę, a później przestaje nam w niej coś odpowiadać. Warto zatem przed zakupem zastanowić się 3 razy czy wszystko gra. Jeśli żadna z gitar nie spełnia waszych oczekiwań, możecie zawsze pobawić się i zrobić własnego customa. W dzisiejszych czasach nie jest trudno dostać części, a bazę może stanowić jakaś tania gitara. Jeśli zdecydujesz się robić swojego customa – daj mi znać !

To tyle z ważniejszych wskazówek. Nie ma sensu wypisywać tutaj więcej. Jeśli mimo wszystko potrzebujesz porady, nie wiesz czy jakaś gitara jest dobra – napisz pod nr GG 11150786. Postaram się rozwiać Twoje wątpliwości !

Szymon Nowakowski

Komentarze
  1. Anonim pisze:

    To co mnie w Twom artykule irytuje to słowo „for”. Liczba pojedyncza i liczba mnoga rzeczownika „forum” jest taka sama. For możesz komuś dać w warcabach lub innej grze. Poza tym kupując instrumenty markowe masz spore prawdopodobieństwo, że to będzie to brzmienie, które stoi za tą marką. Zabawa w „upiększanie” gitar o nieznanym brzmieniu bazowym (przed zakupem nie wiadomo jak to brzmi) to zabawa dla ludzi, szukających tego czego nie mogą znaleźć w seryjnych instrumentach. Artykuł dobry, skłania do refleksji.

    • Witam serdecznie.

      Wszelką krytykę dot. pisania chętnie przyjmuję, ponieważ dopiero co dostałem się na studia. Do tej pory wszystkie artykuły pisałem hobbystycznie, niektóre zaś (takie jak ten) powstawały w kilka minut, a potem były przeredagowywane.

      Uwagi o starych gitarach kierowane są głównie do osób, które posiadają owe instrumenty. Wiele jest dzisiaj sytuacji typu: „Znalazłem gitarę na strychu, lecz nie mam pojęcia co to takiego”. Wtedy szybko – internet – i często po steku bzdur na jakimś forum „tematycznym”, osoba szybko się zniechęca. Jak już zawarłem w artykule – mało kto eksperymentuje z gitarami. Czasami argument, żeby wydać 200 PLN więcej na gitarę jest jedynie taki, że gitara marki X będzie wyregulowana fabrycznie, natomiast Y nie. Przypomnę tu także, iż podstawowe regulacje gitary powinien umieć wykonać KAŻDY jej posiadacz.

      Stąd moje przesłanie, które niekoniecznie brzmi: „Kup stary instrument, bo to właśnie tego szukasz”. Ktoś może woleć grać muzykę podobną do zespołu Feel i żądać krystalicznie czystego brzmienia, jakie oferują nam współczesne produkcje. Przesłanie to szacunek do starych instrumentów, ponieważ mogą one posłużyć jeszcze komuś. Sprawa brzmienia to też indywidualna sprawa, wielokrotnie okazywało się, iż ktoś „zakochuje się” w brzmieniu starej gitary. Wielokrotnie natrafiałem na osoby, które z zamiarem gry Rock N Rolla, dostawały gitarę klasyczną marki Tenson lub SkyWay i były niezadowolone, więc szły do sklepu muzycznego. Tam po oględzinach wybierali gitarę, która odpowiada im brzmieniowo, lecz nie mieli na to pieniędzy. Wtedy pojawiałem się ja i pokazywałem im możliwości jakiegoś staruszka. Sporo z tych osób chciało, bym załatwił podobny model dla nich.

      Ostatecznie chciałem zwrócić uwagę na „instrumenty markowe”. Nie powinno się używać tego typu nazwy, ponieważ każdy instrument wypływa spod jakiejś marki. Zwykło się tak mawiać o tzw. „górnej półce” co również bywa mylne. Przykładowo – obecnie Fender Stratocaster dla wielu to „sam szczyt”, podczas gdy istnieją lepsze gitary w tym samym kształcie np. Suhr Classic, lub Fernandes Retrorocket. Ale niestety przez lata ukształtował się pogląd, iż lepszej gitary się nie kupi, lecz nie o tym tutaj.

      Pozdrawiam

      • Anonim pisze:

        Witam, jestem jedną z osób która jest w posiadaniu starej gitary Defil Jazz- mam ja od wujka już z 15lat, ale dopiero teraz ją wyjęłam ze szpargałów, i chciałabym nauczyć się grać.Potrzebuje porady jakiestruny na poczatek kupić , czy te w poprzednim poście- struny miękkie 9-42- będa odpowiednie do tej gitary? prosze o odp
        Pozdrawiam.

  2. Anonim pisze:

    Witaj

    Oczywiscie ze beda odpowiednie, dla kobiety nawet bardziej wskazane sa bardziej miekkie, bedzie latwiej grac. Moglbym ja wyregulowac, ale zapewne mieszkamy w roznych czesciach kraju (ja z okolic Warszawy), ewentualnie moge dac kilka wskazowek

    Pozdrawiam

  3. Fili pisze:

    Artykuł co prawda już sprzed 2 lat, ale może jeszcze tu zaglądasz. Mam gitarę Defil. Chyba Jazz, pewności nie mam, bo nigdzie nie jest napisane co to za model. Jest z 62 roku. Ileś lat stała w piwnicy. Rdza przeżarła stare struny, no ale akurat to nie jest jest problem, można wymienić. Za to np na kluczy aż się rdza sypie. O odrestaurowywaniu gitar nie mam pojęcia. O firmie też nigdy wcześniej nie słyszałam (mam 19 lat). Pierwsze co zrobiłam to właśnie weszłam na fora poczytać co to za gitary. Nie znalazłam żadnej pozytywnej opinii, i dokładnie tak jak napisałeś, zniechęciłam się, bo pomyślałam, że po co wkładać jakąś pracę w coś co i tak nie będzie grać. Trafiłam np na takie informacje, że to gitary robione ze sklejki na meble, niedokładnie, każda inaczej, niestrojące na progach. No ale trafiłam tu. I moje pytanie brzmi: od czego zacząć? Bo rozumiem, że warto, że nie będzie to praca na marne? Można to odrdzewić np WD40? Jak przelecę nim po progach, bo też przyrdzewiały miejscami, nic się temu nie stanie? Przeczytałam, że te gitary mają strasznie wysoką akcję strun tak, że powyżej 12 progu grać się nie da, a regulowanie mostka nie wiele daje. Można coś z tym zrobić? Jak się w ogóle do tego zabrać?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s