Szukając swojego miejsca…

Posted: Czerwiec 18, 2014 by JPoczwarka in Blog
Tags: , , , ,

Pisałem już chyba wszędzie. No prawie… Tam gdzie miałem dostęp. Pierwsze były fora internetowe, które z czasem zamieniły się w blogowanie. Jak ktoś komuś odpisuje tekstem na pół ekranu, to już chyba jest coś nie tak? Trochę  mi to też się znudziło i tak szukałem swojego miejsca w świecie. Pamiętnik Gitarzysty ma nie zmieniony motyw od… początku. Myślę, czy czasem by go nie zmienić? Z drugiej strony myślałem o swoim własnym hostingu i domenie bez tego łącznika „wordpress”, ale daje sobie jeszcze czas. W końcu jestem jeszcze biednym studentem :)

Znajdziesz mnie na Twitterze, Google+, od niedawna na Facebooku… Poświęcałem dużo czasy na te trzy kanały społecznościowe i trochę tak… bez sensu. Google+ przekonało mnie połączeniem z YouTube, ale jak nie było ludzi, tak nie ma dalej. Nie przekonasz społeczności do siebie, jeżeli nie masz interesującej treści. Twitter… Może jeszcze kiedyś z niego skorzystam. Sprawdzał się w podróży pociągiem. Szybkie podejrzenie co „u ludzi” słychać. Mało merytoryczne, ale pozwala znaleźć ciekawe artykuły. Tak jakoś 1 artykuł na 100 tweetów.

Facebook. Niby istnieje. Ale czegoś w nim brakuje. Nie oferuje zebrania fanów poprzez treść, a jedynie poprzez znajomych. Dobra. Istnieje opcja reklamy. Ale to zdecydowanie nie jest obecnie na moją kieszeń.

Do tego dochodzi parę projektów. Pisałem dla bloga modowego w dziale muzyka i powoli rozkręcam bloga technologicznego. Ale na to wszystko oczywiście potrzeba czasu. I tak stał w miejscu mój pierwszy projekt. Mój szary pamiętnik. Dosyć już zakurzony, ale jednak.

Blogi mają to do siebie, szczególnie te nowe, że szybko zmienia się styl pisania autora. Ewoluuje on, od braku stylu, do własnej barwy. Po półrocznej przerwie myślę, aby znów się zabrać za pisanie pamiętnika. Tym razem na poważnie. Czy będą to kolejne puste słowa? Zobaczymy :)

Przez ten czas nabrałem całkiem pokaźnego doświadczenia. Łatwiej mi się pisze i nie muszę się do tego zmuszać. W końcu ta cała zabawa  ma mi sprawiać przyjemność. Kończąc ten przydługi wstęp do nowego oblicza, to chciałbym się z wami podzielić moim nowym odkryciem:

Lubię wykonania akustyczne. Mogłoby się wydawać, że są łatwiejsze w wykonaniu, jednak co do tego zdania są podzielone. Wykonania te lepiej słychać. A jak lepiej słychać to i błędy szybciej się wyłapie. Tempo musi być idealnie równe. Jedynie co się ratuje w tej opcji to solówki. Ich w akustycznych wersjach nie powinno być. Tak więc gitarzysta prowadzący może sobie odpocząć :)

Trzeba przyznać, że nagranie jest w bardzo dobrej jakości jeżeli chodzi o dźwięk. Nie przesterowywuje, nie faluje. Po prostu płynie! Zaleca się słuchać przy dobrym humorze!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s