Posts Tagged ‘nauka gry na gitarze’

Wideo:

Tabulatura: 1 23

Reklamy

Pamiętajcie o kapodasterze na szóstym progu!

Tabulatura:

i see fire

Akordy:

isee fire akordy

 

Pamiętajcie by założyć Kapodaster!

Dla osób, które zbytnio nie mogą zrozumieć akordów to podaję:

happyzwrotkahappyrefren

 

Nauka poprzez stronę może być problematyczna tak więc postanowiłem ze sobą te dwie rzeczy połączyć.

Na blogu będę pisać akordy, tekst utworu i oryginalnego kompozytora, a na YouTube będę tłumaczyć jak zagrać piosenkę. Tak więc zaczynamy!

Piosenka ta składa się z czterech akordów: e-moll, C- dur, G-dur oraz D-dur. Jak złapać te akordy? Już opisuje:

crannberies

Post zainspirowany radą mojego dobrego znajomego Łukasza :)

Chciał bym mu wytłumaczył jak się gra solówki. Jest to bardzo proste… jak się w tym siedzi pięć lat. Muzyka to schemat. Muzyka to matematyka. Wszędzie jest matematyka (w końcu królowa nauk). Ale są pewne dźwięki, które nam się lepiej podobają od innych. Kiedy jest muzyka? Kiedy zachowane są trzy punkty: Harmonia, Melodia i Rytm.

Rytm to perkusja, sposób w jaki uderzamy prawą ręką w struny gitary. Kiedy utwór brzmi najlepiej? Jak gramy równo 4/4, podział, który jest w 90% współczesnych piosenek.

Melodia. Czyli pewna sekwencja dźwięków. Najprostsza melodia, którą każdy zna to: wlazł kotek na płotek. Ją chyba każdy zna :) Melodia, głównie jest wyśpiewywana. Piosenka jest dobra, jak ma melodyjny refren, który łatwo zapadnie w pamięć.

petrucci solo guitar comic

No i dochodzimy do ostatniego punkty: Harmonia. Harmonia to sekwencja dźwięków, która dobrze ze sobą „gra”. Oczywiście można grać harmonię poprzez granie pojedynczych dźwięków na gryfie gitary, ale jest to zbyt czasochłonne. Tak więc ludzie by ułatwić sobie pracę stworzyli skale gitarowe. Są to przedstawione dźwięki na gryfie gitary, które ze sobą dobrze  współgrają. Najpopularniejsza skala gitarowa to pentatonika. I to o niej chciałbym wam trochę powiedzieć :)

Pentatonika jak sama nazwa wskazuje jest to skala, która składa się z pięciu dźwięków. Skala może rozpoczynać się z różnej pozycji. Dźwięk początkowy decyduje o tym w jakiej tonacji jest dana skala. Jeżeli zaczynamy od dźwięku ‚C’ to jest to Pentatonika w skali C.

Żeby zbytnio nie utrudniać, zacznijmy od jednej pozycji skali C.

skala C

Dźwięk początkowy to ‚C’, ale dźwięk A również należy do skali, dlatego jest w nawiasie. Starajcie się grać z użyciem małego palca. Przez długi czas o nim zapominałem, ale jest on bardzo ważny, by zachować szybkość w graniu piosenek. Wyróżnia się skale durowe i molowe. Pentatonika w C – dur, będzie skalą a-moll. Wiem, że na razie, może to dziwnie brzmieć, ale tak jest. Musicie mi zaufać :)

Jak powinniście zagrać powyższy przykład? Macie tutaj anglojęzyczny przykład. Ale angielski nie jest wam potrzebny.

Jak widzicie jest to tylko pięć dźwięków. Do tej skali będą pasować wam piosenki zaczynające się od tych akordów, w których w skład wchodzi skala. Skala ta jest często używana w takich gatunkach muzycznych jak Blues, Pop, czy Metal.

Jak wygląda utwór skomponowany na skali C? Pozwolę podzielić się z wami moim wykonaniem :)

Wiele osób pyta się mnie kiedy zacząłem swoją przygodę z gitarą.

Gdy odpowiadam i się okazuję, że zaczęliśmy w podobnym czasie, nadchodzi chwila milczenia.

Bo nie liczy się kto kiedy zaczął, ale kto ile ćwiczył! Nastolatek może zacząć swoją przygodę z gitarą w wieku 16 lat, a i tak gorzej grać od dziadka, który zaczął swoją przygodę na emeryturze. Wszystko sprowadza się do wolnego czasu. Teraz mamy czasy, gdzie ludzie żyją w biegu. Szkoła, studia, uczelnia, praca, rodzina, a na rozwijanie talentów nie ma już czasu. Muzyki można sobie posłuchać w podróży, ale znaleźć odrobinę czasu, by samemu ją tworzyć coraz częściej brakuje. Alternatywą są aplikacje mobilne (perkusja, pianino, które szczególnie polecam na iPhone), ale jednak to nie jest to samo. Nie ma tej łączności muzyka z prawdziwym instrumentem. Instrumenty też mają swoistą duszę. Dobrym sposobem jest znalezienie godzinki dziennie, by całkowicie oddać się swojemu hobby. Nieważne czy jest to rysowanie, granie, czytanie książek, czy nawet oglądanie seriali. Dobrze mieć „swój czas”.

Ile poświęciłeś czasu na swoje hobby? Ile razy powiedziałeś, że mi się dzisiaj nie chce, nie mam humoru, od jutra zacznę?

Każda taka wymówka oddala nas od bycia odrobinę lepszym człowiekiem (przynajmniej fizycznie).

Ja proponuję przestać czytać, tą notkę i brać się do roboty. Teraz, w tym momencie, już!

Dla tych co dalej czytają opowiem pewną historię.

Amerykańscy uczeni (dlaczego to zawsze muszą być oni?) zrobili eksperyment. Sprawdzili oni ile człowiek potrzebuje czasu, aby osiągnąć mistrzostwo w swojej dziedzinie, specjalizacji, whatever. Jak się okazuje potrzeba na to 10 000 godzin. Wydaje się mało, czy może dużo? W każdym bądź razie dziecko, które w wieku 6 lat zostało posłane do szkoły muzycznej, i które regularnie ćwiczyło 2 godziny dziennie, w wieku 20 lat mogło być uznawane za mistrza w swoim fachu.

Nie ważne czy ćwiczysz dobrze, czy źle. Ważne, że coś robisz. Ja przez 4 lata źle łapałem akordy i ustawiałem palce ogrywając skale, dopóki nie znalazłem nauczyciela, który mi nie zwrócił na to uwagi. Oduczyłem się starych nawyków w przeciągu miesiąca :)

Wiele osób chwali „o jak pięknie gra, jak pięknie śpiewa, jak szybko biega, jak dobrze gra w piłkę”. Ale czy wiedzą ile to pracy za tym stoi? Niby koncert, przedstawienie co trwa 5 min, ale ile potrzeba czasu by się na nie przygotować? Często są to lata pracy i wyrzeczeń, ale wtedy można z podniesioną głową powiedzieć: „jestem w tym dobry/ dobra”.